Szwajcaria jest krajem europejskim, leżącym między 2 krajami bardzo mocno kojarzonymi z winem i dwoma zupełnie zadowalająco, czyli między Francją i Włochami oraz Nimcami i Austrią. A mimo to szwajcarskie wino jest w Polsce rzadziej spotykanem rarytasem niż chińskie wino. Tak więc gdy zobaczyłem butelkę Gamaret La Cote Caves Cidis to natychmiast ją kupiłem i od razu wypiłem. I dobrze zrobiłem, bo zaraz po otworzeniu butelki wino było najlepsze. Im więcej czasu upływało tym słabsze się stawało, choć nie było to znaczące pogorszenie cech, a tylko nieznaczne.
Szwajcarskie wina są raczej mało znane poza granicami kraju. Z czerwonych win prym wiodą dôle i pinot noir z Wallis, a wśród białych – fendant z tego samego kantonu, chablais i lavaux (który jest jednocześnie nazwą tego regionu winiarskiego) znad Jeziora Genewskiego. Największe ośrodki winiarstwa w tym regionie to wioski Lutry, Villette, Cully, Calamin, Epesses, Dézaley, St Saphorin, Chardonne i Riex
Drugi ważny region to Wallis. Produkowane tu trunki – głównie wina białe – należą do najlepszych w kraju. Najbardziej znaną marką białego wina z tego regionu jest Fendant, wytrawny trunek o bogatym bukiecie, znakomicie nadający się do serów, ryb i miejscowych wędlin. Inne gatunki białego wina z Wallis również są wyśmienite. Najbardziej znane czerwone wino tego regionu to Dôle, produkowane z winogron Pinot Noir i Gamay. Wino to odznacza się pełnym bukietem i owocowym smakiem. Polecane jest do czerwonego mięsa, dziczyzny i sera.
Mimo wszystko szkoda, że w Polsce można wypić chińskie wina, a żeby wypić wina szwajcarskie trzeba jechać aż do Szwajcarii.
niedziela, 20 grudnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
