piątek, 26 listopada 2010

Vina Indomita

Długo by można pisać. Rewelacyjna seria win chilijskich. Od najsłabszego Indomita Polero Carmenere, w cenie znacznie poniżej 20 zł, przez średniowycenione (około 35 zł), naprawdę rewelacyjne Indomita Selected Varietal Carmenere (bardzo intensywna czarna porzeczka plus zaznaczający się liść czarnej porzeczki, do tego bardzo subtelne, ale wyczuwalne owoce leśne i jeszcze delikatniejsza wanilia - wino bardzo intensywnie atakujące człowieka wszystkimi zmysłami) a kończąc na Indomita Duette Cabernet Sauvignon Carmenere, też z wanilią i czarną porzeczką. Siła i struktura Cabernet Sauvignon w połączeniu ostrą naturą Carmenere, stworzyły wino o unikalnych walorach zapachowych i smakowych. Wino jest doskonale zbalansowane i idealnie oddaje charakter Maipo Valley.

czwartek, 9 września 2010

Burgund i chablis w Kaliforni

Dziś zwracam uwagę, że Burgundia to region geograficzny we Francji słynący z produkcji wina. Winnice ciągną się wąskim pasem od Dijon na północy po Lyon na południu, obejmując obszar około 45.000 hektarów. Najlepsze wina, które kojarzą się z "prawdziwymi" burgundami są produkowane w środkowej części tego rejonu o nazwie Côte-d'Or, która jest też nazwą jednej z największych i najbardziej znanych burgundzkich apelacji. Wina są tam produkowane głównie ze szczepu Pinot Noir.

I chyba ta cecha pchnęła amerykańskiego producenta z Kalifornii do nazwania swojego wina ze szczepu Pinot Noir właśnie nazwą tego regionu, czyli Livingstone Cellars Burgundy.

O ile jednak nazwanie wina burgundzkim (bo chyba tak to należy przetłumaczyć) jest tylko niezręcznością o tyle nazwanie go Chablis jest już chyba złamaniem prawa. Na północny zachód od pozostałych winnic Burgundii znajduje się region Chablis, słynący z win białych produkowanych wyłącznie ze szczepu Chardonnay. Jest to przy okazji apelacja o tj samej nazwie. Chablis to najbardziej klasyczne i najlepsze na świecie wina ze szczepu Chardonnay, które próbuje naśladować wiele innych rejonów winiarskich na całym świecie. I właśnie ta amerykańska próbka została nazwana z użyciem zastrzeżonej nazwy regionu, czyli Livingstone Cellars Chablis Blanc. Wydaje mi się, że podobnie jak w przypadku szampana nie powinno się tak stosować nazwy regionu poza Francją.

środa, 14 kwietnia 2010

Zinfandel

Wina z nazwą Zinfandel Old Vine Lodi pochodzą z bardzo starych nasadzeń, z owoców ze z krzewów, które mają ponad 60 lat. Możliwe, w Central Valley, w której leży apelacja Lodi, znajduje się wiele winnic, które przetrwały okres prohibicji, a teraz są dla kalifornijskiego winiarstwa prawdziwym skarbem.

Zinfandel to odmiana przedziwna, oryginalna, wywołująca skrajnie odmienne uczucia. Stowarzyszenie Zinfandel Advocates and Producers, prowadzi projekt Heritage Vineyard, Winnicy Dziedzictwa. W słynnym Oakville w Napa Valley posadzone są zebrane w niemal 100 miejscach w Kalifornii krzewy wywodzące się w prostej linii z najstarszych krzewów zinfandela. Powstałe w ten sposób eksperymentalna winnica ma wytwarzać wina najlepiej oddające dawny smak win z tego szczepu. Co roku inny wybitny winiarz otrzymuje przywilej wytworzenia wina w Heritage Vineyard.

Kalifornijczycy chcieliby, aby Zinfandel był traktowany jako ich rodzima odmiana. Jednak nie w Kalifornia jest miejscem powstania tej winorośli. Badania DNA wykazały, że, zinfandel jest genetycznym bliźniakiem odmiany Primitivo z Włoch. Kiedy jednak Włosi zaczęli eksportować tanie wina pod nazwą Zinfandel, amerykanie podnieśli zdecydowany sprzeciw takim praktykom zwracając uwagę, że konsumenci zwykli utożsamiać nazwę Zinfandel przede wszystkim z charakterem i aromatem kalifornijskich win. Nie jest to do końca prawda, ponieważ szczep Zinfandel jest uprawiany w wielu miejscach na całym świecie, choć rzeczywiście najmocniej w Kaliforni, później w tak zwanym nowym świecie a na końcu dopiero w Europie. I oczywiście ten kalifornijski Zinfandel smakuje najbardziej klasycznie.

czwartek, 21 stycznia 2010

Ryba po grecku

Z jakiegoś serwisu kulinarnego zaczerpnąłem przepis na rybę po grecku:

Rybę oczyścić, umyć, podzielić na porcje (można filetować), obtoczyć w mące i usmażyć na rozgrzanym olejem. Umyte i obrane warzywa pokroić w drobne plasterki, włożyć do garnka i podsmażyć na oleju ciągle mieszając. Gdy się zarumienią, wlać rosół lub bulion z kostki rosołowej, doprawić i dusić do miękkości. Dodać koncentrat pomidorowy, liść laurowy i pieprz następnie dusić jeszcze kilka minut. Ostudzić. Zimnym sosem warzywnym zalać usmażoną i ostudzoną rybę.

Przyznam szczerze, że daleko temu do prawdziwego przepisu Ryba po grecku, który ja stosuję.

A do ryby cudowne białe wino Casablanca Nimbus Chardonnay. Choć ja osobiście nawet do ryby lubię czerwone. Piłem ostatnio takie francuskie wino z Langwedocji, które pasowałoby do ryby: Tierra de Luna Syrah Malbec.