piątek, 5 czerwiec 2009

Maleńkie włoskie Bordeaux

W pulsie biznesu, w dodatku Business Class, 8 maja 2009 pojawił się ciekawy artykuł na temat włoskiego wina. Uważam, że warto go tutaj przytoczyć a przynajmniej zacytować fragmenty:

Większość znawców uważa, że wśród włoskich win prym wiodą czerwone: Barolo, Brunello di Montalcino. I supertoskany – dziecko figli, płatanych czasem przez życie. A także wymuszonych i zaskakujących decyzji.

Dla mnie Włochy kojarzą się przede wszystkim z winami pitymi na wyprawach w Alpy, na przykład myśle tu o wspaniałym czerwonym San Leonardo Marchese Carlo Guerrieri Gonzaga, ale też i z australijskiem winem z typowo włoskich szczepów winogron Heartland Langhorne Creek Dolcetto Lagrein Ben Glaetzer. Oba wspaniałe i cudowne, na prawdę warte polecenia. Ale wracając do artykułu.

Był sobie raz markiz Mario Incisa Della Roccheta. Miał dwie miłości: konie i francuskie wina. Może była i trzecia, ale o niej źródła historyczne milczą. Gdy tak sobie trwał w tym konno-winnym światku, wybuchła nagle II wojna światowa. Konie wprawdzie markizowi pozostały, ale winne źródełko nagle wyschło. Groza zajrzała arystokracie w kieliszki, zwłaszcza, że na koniec wojny raczej się nie zanosiło. Dodatkowo z zachodniego frontu dochodziły niepokojące wieści – niemieccy okupanci zaczęli systematycznie wysuszać bordoskie piwnice.
Sytuacja wymusiła na markizie heroiczną decyzję – stworzyć w Toskanii maleńkie włoskie Bordeaux. Zrozpaczony, postawił na swoje pastwiska w Bolgheri, region podówczas bez żadnych winnych tradycji. Jeżeli już, to uprawiano tam co najwyżej brzoskwinie czy truskawki.

W 1940 r. obsadził kamienistą działkę w posiadłości San Guida francuskim szczepem winnym Cabernet Sauvignion. Wywołał tym krokiem winną rewolucję. A ponadto złamał wiele kanonów toskańskiego winnic twa. Zarzucił używanie wyłącznie lokalnych odmian winogron, odstąpił też od dodawania do win czerwonych odmian do wywarzania win białych (nieciekawe podówczas praktyki w Chianti)_. Przeszedł także z dużych beczek ze słoweńskiego dębu na małe beczułki z dębu francuskiego. I cierpliwie czekał.
Być może cieplejszy niż w Chianti klimat czy bardziej kamienista gleba, a może także inny rodzaj beczek sprawiły, że wino markiza okazało się po latach sensacyjne w smaku. Miało niebywałą skłonność do dojrzewania w butelkach – bardzo podobną do tej, jaką markiz odnajdywał w ukochanych przez niego winach z Modoc (Bordeaux).
Mario Incisa Della Roccheta początkowo wytwarzał wino wyłącznie na własne potrzeby, racząc nim krewnych i przyjaciół – także kuzynów Lodovica i Piero Antinorich. Musiały zasmakować, bo to im właśnie zawdzięczamy narodziny kultowego dziś wina Sassicaia (kamienne pole). I sławę Polgheri.

Droga do sukcesu nie była prosta. Kłopot polegał na tym, że zarówno region, technologia, jak i odmiany winogron użyte do produkcji nie mieściły się w standardach DOC. Wspaniałe wino musiano wprowadzić na rynek jako zwykłe stołowe (VdT). Sassicaię szybko wywąchali jednak koneserzy. Sięgnęła astronomicznych cen, zawojowała najelegantsze restauracje po obu stronach Atlantyku. Sypnęło się wiele medali. Za przykładem markiza poszli inni producenci, nie wyłączając tych z dobrze już podówczas „uregulowanego” DOC Chianti.

Narodziło się wiele znamienitych supertoskanów. Do kultowych w Bolgheri należą Grattamacco, Ornellaia i Paleo. Legenda Piemontu Angelo Gaja natychmiast przejął Ca’Marcanda. Pojawiły się supertoskany ze stuprocentowo włoskich odmian )wcześniej nie do pomyślenia!) jak u Michele Satta. Nawet w dobie światowego kryzysu supertoskany z Bolghari na brak klientów nie mogą narzekać. Po Ornellaia (mimo cen) na całym świecie nadal ustawiają się kolejki. Także i w Polsce. Szczególny zaszczyt spłynął na kamienne poletko markiza Mario Incisa Della Roccheta dosyć późno, bo dopiero w 1994 roku. Kolebka supertoskanów uzyskała – jako jedyna winnica we Włoszech – indywidualną klasyfikację: Bolgheri Sassocaoa Denominazione di Orgine Controllata.

Nie bez powodu w wielu włoskich restauracjach zamówienie Sassicaia honoruje się natychmiastową zmianą obrusa.


Wracając do wina, skoro smak został już zaostrzony, to może jeszcze jedno włoskie wino, tym razem z kolekcji firmy Salute, które warto zaproponować, czyli Boscarelli Vino Nobile Di Montepulciano. Ewidentnie wino powinno poleżeć i na pewno powinno być poddane dekantacji przed wypiciem. Teraz trochę zbyt intensywnie ściągające garbniki i taniny nie pozwalają dokładnie określić bukietu owoców i wyodrębnić konkretnych zapachów z tego wina. Sądzę, że 5 lat po fermentacji zacznie się najlepszy okres dla tego wina.

wtorek, 3 luty 2009

Wina chilijskie

W Chile przed pojawieniem się europejczyków nie istniały lokalne odmiany winorośli, a wszystkie winne krzewy wyrosły z sadzonek sprowadzonych z Europy. Pierwszą winnicę założył w 1554 roku w okolicach dzisiejszego Santiago de Chile żołnierz Juan Jufre de Loaiza y Montesano, któego uznaje się za ojca chilijskiego winiarstwa. Początkowo uprawiano tu niemal wyłącznie czerwoną odmianę Pais pochodzącą od szczepu Monica z Sardynii, zwaną na obszarze obecnej Kalifornii i Meksyku Mission, a w Argentynie Criolla Chica. Produkowane z tego szczepu pospolite wino miało jasnoróżową barwę ze względu na niezbyt ciemną skórkę oraz metodę wytwarzania. Produkcję w niewielkim stopniu uzupełniał wtedy Muskat Aleksandryjski.
...
Winiarstwo w Chile podniosło się dopiero w latach 80-tych XX wieku. W chilijskim winiarstwie pojawiły się wtedy znaczące inwestycje zagraniczne, nastąpiła spektakularna modernizacja oraz unowocześnienie większości winiarni. W wyniku tych działań oraz coraz większej światowej mody na wino, zwłąszcza wino chilijskie areał chilijskich winnic podwoił się, a eksport win chilijskich stał się zauważalnym zjawiskiem na świecie. Passa win chilijskich trwa do dziś.

Obecnie w polskich sklepach można dostać bardzo dużo win chilijskich, przede wszystkim wytrawnych. Ze względu na strukturę spożycia tego alkoholu w Polsce większość dostępnych butelek to wina czerwone. Ceny tych win wahają się od około 10.- zł do kilkuset. Według mnie w granicy od 20.- do około 100.- zł można dostać dobre wina, których nie będziemy się wstydzić. Z dolnego przedziału cenowego mógłbym polecić Four Rivers Shiraz Cabernet Sauvignon, wino do codziennego spożycia a już dość intensywne. Droższe, ale jeszcze daleko do górnego przedziału cenowego na pewno warto wypić butelkę Las Huertas Cabernet Sauvignon, którą należy otworzyć kilka godzin przed wypiciem, a może spróbować dekantacji.

Warto wziąć pod uwagę Chile, jako porządnego producenta wina w swoich potencjalnych wyborach w sklepie z alkoholem.

środa, 7 styczeń 2009

Różowe wino

Mimo że powstaje inaczej jest sporo osób,l którym wydaje się, że różowe wino powstaje z różowych winogron. Wynika to z podejścia: skoro białe wino powstaje z białych winogron (w większości przypadków) a czerwone (chciałby się powiedzieć z czerwonych) z czarnych winogron, to różowe wino powstaje z różowych. Nic bardziej błędnego. Podobnie błędną tezą jest powstawanie różowego wina ze zmieszania wina czerwonego z winem białym.

Wino różowe powstaje z tych samych winogron co czerwone wino, jednak metoda jego powstawania jest inna, niż w przypadku czerwonego wina. Klasyczne czerwone wino powstaje przez macerację ciemnych skórek winogron, a następnie fermentowanie tak powstałego moszczu w obecności tych skórek przez okres od tygodnia do trzech tygodni, co powoduje nabieranie przez wino charakterystycznego czerwonego koloru i smaku. W winie różowym proces maceracji skórek przerywany jest po kilku godzinach. Następnie wino oddziela się od skórek podobnie jak przy produkcji białego wina a następnie fermentuje się je bez skórek

Wino różowe jest znane od bardzo dawna, jednak rozkwit przeżyło w Kaliforni wraz z pojawieniem się białego Zinfandela, dopasowanego do amerykańskich gustów i ludzi wychowanych na Coca-Coli. Klasyczne czerwone wina były dla amerykanów zbyt trudne. Wina różowe, często o wyższej zawartości cukru, który pozostawał w winie dzięki wcześniejszemu przerwaniu fermentacji stają się łatwiejsze dla początkujących. Ponadto wino różowe sprawia wrażenie najbardziej słodkiego przy takiej samej zawartości cukru jak inne wina. Takie podejście powoduje, że wino różowe jest bardzo pozytywnie przyjmowane przez osoby rozpoczynające przygodę z winem.

Jednym z ważnych powodów małej produkcji wina różowego jest to, że wino to najsłabiej nadaje się do długotrwałego przechowywania. Przyjmuje się, że poza szczególnymi wyjątkami wino różowe powinno być wypite w ciągu dwóch lat od daty fermentacji. Do takich win należy na przykład Sutter Home White Zinfandel. Bezpieczne różowe wino, które dzieki temu, że powstało z wyrazistych winogron posiada dość mocny aromat i smak złagodzony metodą produkcji. Ma przy tym jedną zaletę - dostępne jest niemal w każdym hipermarkecie czy stacji benzynowej, więc spokojnie nadaje się jako rezerwowe wino prezentowe.

niedziela, 7 grudzień 2008

Joostenberg Bakermat

Na targach EnoExpo w Krakowie degustowałem (na stoisku firmy TheFineFoodGroup) wina afrykańskie z RPA. Po degustacji kupiłem, może troche nie z własnej woli, jeszcze 6 butelek. Spijam je powoli sącząc z kieliszka wspaniałe aromaty winne. I jedna z butelek okazała się totalnym, zaskoczeniem. Nie chodzi o to, że była niedobra (na razie wszystkie były rewelacyjne). Wyjątkowość wina Joostenberg Bakermat polega na tym, że jest to kupaż wielu win, którego trzon stanowią szczepy Merlot i Cabernet Sauvignon. Pozostałe szczepy tworzą poniżej 25% objętości wina z przewagą Shiraz, w zależności od rocznika. Pozostałe szczepy to Touriga Nacional i Viognier. Jak widać jest to assemblage niemal kosmiczny. Zwraca uwagę to, że Touriga Nacional to bardzo lokalny szczep, ale uprawiany w Portugalii. Viognier bywa używany w winach czerwonych w kupażach z Syrah, ale dotąd nie widziałęm go w czerwonym winie z innymi szczepami. Poza tym Touriga Nacional to generalnie szczep występujący samodzielnie, więc kolejne zdziwienie. A ponadto gdybym miał z zamkniętymi oczami opowiedzieć co to za wino i ktoś zarzekałby się że to kupaż to pomyślałbym, że to kupaż Pinot Noir z niewielką domieszką Gamay (zarówno smak i kolor bardzo temu odpowiadały), ewentualnie z Merlot, który też kiedyś piłem: Weingut Brundlmayer Langenloiser Dechant Blauburgunder und Merlot. Ciekawe i warte odnotowania

piątek, 21 listopad 2008

Wina Cypryjskie

Uprawa winorośli i produkcja wina na Cyprze ma długą, liczącą ponad 4000 lat tradycję. Sprzyjają temu warunki glebowe i klimatyczne panujące na Cyprze. Są one niemal idealne dla uprawy winorośli, co zapewnia gronom winorośli najwyższą jakość. Długie i ciepłe śródziemnomorskie lato (jednak bez nadmiernych kontynentalnych upałów) pozwala winogronom dojrzewać i nabierać pełni smaku i aromatu. Łagodne zimy zapobiegają stratom wynikającym z wymarzania czy chorób krzewów winnych. Uprawy winorośli do produkcji win koncentrują się przede wszystkim na południowych stokach gór Troodos oraz żyzne równiny od Limassol do Pafos.

Na Cyprze uprawiane są zarówno lokalne, charakterystyczne dla Cypru szczepy winorośli jak i gatunki klasyczne, które doskonale zaadoptowały się do miejscowych warunków klimatycznych. Spośród szczepów regionalnych najważniejsze to Mavro, o czarnych gronach, z którego wytwarza się czerwone wino i Xynisteri, które daje jasne winogrona służące do produkcji wina białego. Poza tym uprawia się tu inne gatunki lokalne, np: Maratheftiko, Ofthalmo, Lefkada, Malaga. Z gatunków klasycznych uprawiane są takie szczepy jak: Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc, Mataro, Merlot Noir, Shiraz, Grenache, Chardonnay, Semillon, Sauvignon Blanc i Riesling. Bywają one także krzyżowane ze szczepami lokalnymi, co sprawia, że produkowane na Cyprze światowe wina zyskują unikalny, lokalny posmak.

W przeszłości wina cypryjskie były tak wysoko cenione, że pili je faraonowie egipscy, król Salomon sławił je w swoich poematach, a ich wysoka jakość doceniana była przez Greków i Rzymian. Popularny jest też pogląd, że tak znane wina jak Madera, Marsala czy węgierski Tokaj powstały pierwotnie na Cyprze.

Do najbardziej ekskluzywnych winnic należy Lambouri Winery produkująca między innymi wina organiczne i koszerne takie jak: Lambouri Pure White, Lambouri Pure Cabernet czy Lambouri Ya`in Kafrisin Dry Red. To ostatnie jest bardzo ciekawą propozycją, gduż jest kupażem klasycznego cypryjskiego szczepu Mavro oraz typowo bordoskiego Cabernet Sauvignon i bardzo aromatycznego, charakterystycznego dla Langwedocji czy Hiszpanii Grenache Noir.

poniedziałek, 27 październik 2008

Terra Andina czyli dębowe wióry w winie

Wina przed wyjściem poza winnicę w której powstały, powinny przejść przez etap dojrzewania. W czasie tego procesu wino ulega przemianom, podczas których jego aromaty i smaki szlachetnieją, a wino staje się bogatsze i pełniejsze. Historycznie i tradycyjnie dojrzewanie powinno odbywać się w beczkach dębowych. Mają one taką zaletę, że powietrze (które wpływa na smak wina) dociera do wina w powolny sposób przez całą powierzchnię beczki. Beczka to również samo drewno tworzące ją. Wino przejmuje od tego drewna smaki i aromaty, których nie może przejąć od kadzi nierdzewnej, obojętnej smakowo i zapachowo. Jednak beczki są znacznie droższe od kadzi nierdzewnych. Winiarze wymyślili więc sposób łączący nowoczesne sterowanie produkcją, z efektami kontaktu wina z drewnem. Pomysł polega na dojrzewaniu wina w kadziach stalowych z dodatkiem wiórów lub klinów dębowych. Przez enologów czy sommelierów sposób ten uznawany jest za gorszy od dojrzewania w beczkach. Na przykład jeśli doda się do kadzi nadmierną ilość wiórów dębowych można próbować skrócić proces dojrzewania do kilku tygodni. Takie wino jeszcze nie jest dojrzałe, a już przesycone smakiem dębu, co powoduje dysonans w odczuwaniu smaku wina.
Analizując informacje o Terra Andina Cabernet Sauvignon Merlot można podejrzewać, że właśnie taki proces miał miejsce. Producent (firma z grupy Claro) deklaruje jawnie dojrzewanie w obecności dębu (czyli wiórów dębowych. Dla mnie wino mimo niezłej jakości wydaje się być nadmiernie waniliowe, mimo że jeszcze nie do końca dojrzałe. Ciekawe jak smakowałoby za kilka lat.

niedziela, 28 wrzesień 2008

Polz Weissburgunder Steirische Klassik

Białe wino o bardzo ananasowym posmaku wyprodukowane w winiarni Weingut Erich and Walter Polz: Polz Weissburgunder Steirische Klassik. Wino z regionu Styria pite na miejscu, czyli w Graz'u w restauracji Seifenfabrik Veranstaltungszentrum. Producent obecny w Austrii w Styrii od 1997 roku.

Obecnie Styria to ponad 16 tysięcy km2 i ponad milion mieszkańców. Drugi pod względem wielkości kraj związkowy Austrii. Stolicą jest miasto Graz. Pozostała część historycznej Styrii leży obecnie w Słowenii. Herbem Styrii jest walcząca srebrna pantera ziejąca czerwonym ogniem, całość na zielonym tle. Herb zwieńczony koroną.

Styria słynie z produkcji oleju z pestek dyni oraz wina (między innymi ze szczepu Blauer Wildbacher tylko i wyłącznie uprawianego w tym rejonie).